Ciasto na zakwasie z grzybka tybetańskiego.

Z tego samego zakwasu, na jakim piekę chlebek można też zrobić coś w rodzaju lekkiego ” jogurtowego ciasta ” bez spulchniaczy.  Do  zakwasu https://lucyostrachu.pl/2017/07/bezglutenowy-chlebek-na-zakwasie-ze-slonecznikiem/, dolałam trochę letniego mleka roślinnego z rozpuszczonymi 3 – 5 łyżkami  nierafinowanego,  pachnącego oleju kokosowego. Dodałam też trochę śmietany sojowej (niekoniecznie), wanilii, cukru trzcinowego, odrobinę soli i tak samo, jak w przypadku chleba,  dodając stopniowo tej samej mąki,  miksowałam ciasto do uzyskania nieco rzadszej konsystencji ciasta, niż w przypadku chleba.

Ciasto rozciągnęłam łyżką na natłuszczonym papierze do pieczenia i odstawiłam tym razem na dłużej niż chlebek, bo do następnego dnia.

Do następnego dnia nierówno rozprowadzonemu ciastu wyrosły brzuszki.

Wyłożyłam na nie pokrojone truskawki.

Na wierzch wysypałam kruszonkę. 3 łyżki mąki  bezglutenowej (też tej do chleba) zagniotłam palcami – natłuściłam dokładnie tę mąkę, później dodałam cukru, wiórek kokosowych, śmietany sojowej i tak powstała  kruszonka.

Ciasto piekło się ok. 25 minut w 200 stopniach.

To bardzo łatwy, niepracochłonny sposób na lekkie ciasto, bo bez spulchniaczy i pyszne ciasto do kawy.

 

 

Dodaj komentarz